Savoir vivre psiarza.

Spacerując z naszymi psami, często denerwujemy się na innych właścicieli, którzy swoim zachowaniem niszczą reputację innych psiarzy. Zakazy wstępu ze zwierzętami w części miejsc znikają, w innych natomiast masowo się pojawiają. Wynika to w dużej mierze z tego, w jaki sposób zachowują się niektóre zwierzęta. Dzisiaj więc o tym, o czym każdy z nas powinien pamiętać, by żyło nam się razem lepiej.

,,On jest przyjazny, nic nie zrobi’’,

to jedno zdanie wywołuje u mnie natychmiastowy skok ciśnienia. Żaden, nawet najbardziej przyjazny pies nie powinien podbiegać do innych psów, bez wyraźnego pozwolenia ich właścicieli. Wystarczy zapytać, czy psy mogłyby się poznać, a jeżeli usłyszymy odmowę to bez obrażania się przyjąć ją i pójść w swoją dalszą drogę z naszym psem. Powodów dlaczego żaden pies, nie powinien wchodzić nie proszony w osobistą strefę innego zwierzęcia lub człowieka jest ogrom. Inny zwierzak może najzwyczajniej w świecie nie mieć ochoty na kontakty z innymi psami, może być chory lub obolały (wyobraźcie sobie staruszka, na którego pełną masą wpada duży pies, nawet zupełnie przyjazny). Może być psem, który został już tyle razy pogryziony, że wystąpiła u niego agresja lękowa, a wy i wasz spuszczony podbiegacz, zniszczycie miesiące ciężkiej pracy właścicieli. Kiedy idziecie na spacer ze swoją babcią, to zapewne nie czulibyście się komfortowo gdyby nagle jakiś 20 letni chłopak, zaczął po niej skakać, przybijać piątki i krzyczeć jej prosto w twarz. Najprawdopodobniej bylibyście przerażeni. Jeżeli wasz pies jest nie odwoływalny, to zawsze powinien być na lince treningowej. I nie ma tu żadnego ,,ale’’.  Warto również pamiętać tutaj o konsekwencjach prawnych, jeżeli wasz pies podbiegnie do psa na smyczy i zwierzęta się pogryzą, to jest to zawsze wasza wina. Możecie zostać obciążeni mandatem i kosztami leczenia obu zwierząt. Kolejną sprawą jest to, że właściciele, którzy mieli już dość obcych psów, które zakłócały spokój ich przyjaciół coraz częściej noszą ze sobą gaz pieprzowy lub paralizator, w dodatku nie zawahają się użyć siły, by nie dopuścić do kontaktu z obcym psem. Czy to już przesada ? Nie, to obrona konieczna i waszemu psu nic nie grozi jeżeli nie będzie zakłócał spokoju innych. Więc w trosce o siebie, swojego psa i spokój innych, zapinajmy swoje psy kiedy mijamy się z innymi, odwołujmy je odpowiednio wcześniej i pytajmy zanim podejmiemy decyzje, która może zamienić się w koszmar. 

,,Psy mają swoje instynkty i nie da się im wszystkiego zabronić’’-

to zdanie słyszałam wielokrotnie od właścicieli, których psy gonią dziką zwierzynę. Jest to nie tylko stwierdzenie fałszywe, ale również pozbawione jakiejkolwiek empatii. Dzikie zwierzęta w lesie lub na polach, są w swoim domu, my i nasz pies jesteśmy tam tylko gośćmi. Pies goniący sarnę naraża ją na śmiertelne niebezpieczeństwo, już sam fakt tak dużego stresu może doprowadzić ją do zawału, nie mówiąc o prawdopodobieństwie potrącenia przez auto lub zaplątania się w leśne siatki. Czy da się nauczyć psa ignorowania dzikich zwierząt ? W ogromnej większości, tak. Jeżeli mamy psa z bardzo silnym instynktem, to będzie to bardzo trudne, ale psy które na długie spacery wychodzą na lince są równie szczęśliwe jak te spuszczone luzem. Zatem tak długo, jak długo nasz pies nie odwołuje się w każdej sytuacji, nie powinien być spuszczany. 

Sprzątanie po swoich czworonogach,

to dla większości osób, sprawa oczywista. Jednak wciąż spora część właścicieli tego nie robi. Czystość w mieście jest niezwykle ważna z wielu powodów. Ilość psów, które przewijają się codziennie przez każdy park jest tak duża, ze jest to absolutnie konieczne nie tylko ze względu na porządek, ale również bakterie. Wielu właścicieli swoje lenistwo, argumentuje ekologicznym podejściem, twierdząc ze psie odchody rozłożą się szybciej niż plastikowa siatka. Jest to oczywiście prawda, ale właśnie dlatego powstały woreczki z kukurydzy, które w przeciągu kilkudziesięciu dni całkowicie znikną. Faktem jest również, że jeżeli pies załatwi się u nas w mieszkaniu, to bez względu na wszystko, decydujemy się jednak posprzątać. 

Jeżeli twój pies jest nachalny i nie odwoływalny, nie spuszczaj go na spacerze.

Nie wszyscy ludzie lubią zwierzęta i mają do tego pełne prawo. Nie pozwalaj swojemu pupilowi, na zaczepianie obcych ludzi, wchodzenie na ich rzeczy (a już szczególnie podsikiwanie ich). Jeżeli zdarzyłoby się, przez przypadek, że twój pies coś zniszczy lub ubrudzi, przeproś i zaproponuj zwrot kosztów.

Nie dotykaj i nie zaczepiaj obcych psów.

Zarówno ty, twój pies jak i twoje dzieci. Nie zaczepiasz obcych osób na spacerze, nie ma więc powodu żeby cmokać, głaskać czy rzucać do obcego psa. Nie znasz jego przeszłości, problemów, co lubi i czego nie lubi. Jeżeli koniecznie chcesz przywitać się z obcym psem, najpierw zapytaj o to właściciela.

Pamiętaj o szczepieniach i badaniach swojego psa.

Obowiązkowe szczepienia nie tylko zabezpieczają twojego zwierzaka, ale też całą populacje. To samo dotyczy odrobaczania, jeżeli twój psiak choruje, nie pozwalaj mu się witać z innymi.  Postaraj się chodzić z nim na spacery w miejsca mniej uczęszczane, tak żeby inne psy nie zaraziły się od niego i jego odchodów. 

Nie wyrzucaj jedzenia dla zwierząt.

Zarówno ptaki, jak i koty, czy psy nie potrzebują starych, spleśniałych resztek twojego obiadu. Takie rzeczy powinny znaleźć się w koszu na odpady BIO, nie pod śmietnikiem. Jeżeli psy zjedzą taki chleb, może u nich dojść do zatrucia, a w najgorszym wypadku nawet do skrętu żołądka.

W restauracjach, hotelach i galeriach zachowuj się kulturalnie.

Co to oznacza ? Właściciele hoteli bardzo często mówią, że pozwalali kiedyś na wizyty z psami, ale od momentu kiedy jakieś zwierzaki zniszczyły meble, szczekały przez całą noc lub nabrudziły do takiego stopnia, że materace nadawały się jedynie na śmieci, przestali przyjmować czworonożnych gości. Czy jest to wina psów ? Nie. To człowiek jest odpowiedzialny za wzięcie ze sobą na wymianę poszewki na kołdrę (jeżeli psiak ma z nami spać w łóżku), zabieranie ze sobą swojego psiaka (jeżeli szczeka, zostając sam) i pilnowanie żeby niczego nie zniszczył ( a jeżeli się już zdarzy, to trzeba poinformować o tym obsługę i zapłacić za szkody). Proste ? Bardzo proste, ale wciąż nie jest to niestety standard. W restauracjach również psiaki muszą być pod kontrolą, zabierzmy ze sobą gryzaki i trzymajmy je na krótkiej smyczy, nie pozwalajmy na skakanie po meblach i szczekanie. Jeżeli zostawimy po sobie bałagan i przykre wspomnienia to inni psiarze, będą brali do jednego worka i miejsc przyjaznych psom będzie coraz mniej. 

Do czego więc sprowadza się savoir vivre psiarza ?  Do prostego zdania ,,nie rób drugiemu, co Tobie nie miłe’’ i to wszystko.